Font Size

SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel

Zgodnie z danymi GUS, w 2013 r. było 88 267 wypadków przy pracy, w tym 2605 w województwie lubuskim. W przeliczeniu na 1000 osób zatrudnionych, w lubuskim wypadkom ulega 8,98 osób rocznie, co stanowi ścisłą krajową czołówkę. Taki stan rzeczy utrzymuje się od kilku lat…

Poniżej przedstawiamy przykłady wypadków przy pracy z ostatniego okresu z terenu województwa lubuskiego.

 

 

NIEBEZPIECZNY WYPADEK W ZAKŁADZIE PRACY PODCZAS PRÓBY WYMIANY LAMPY OŚWIETLENIOWEJ Z WYKORZYSTANIEM PROWIZORYCZNEGO KOSZA

Żagań. Prokurator Rejonowy w Żaganiu skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 43 letniej kobiecie, która w dniu 5 września 2012 r. w podżagańskiej miejscowości na terenie zakładu pracy będąc odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy jako zastępca Kierownika Biura Sprzedaży i Marketingu nie dopełniła wynikającego stąd obowiązku przez to, że wydała polecenie obsługi wózka pracownikowi kierowcy wózka jezdniowego podnośnikowego pomimo, że nie posiadał on wymaganych uprawnień i jednocześnie zezwoliła na użycie wózka, który nie posiadał dopuszczenia i dodatkowego wyposażenia służącego do podnoszenia osób i wykonywania prac na wysokości czym naraziła dwóch pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Prokurator oskarżył również mężczyznę w wieku 63 lata, który tego samego dnia na terenie w/w zakładu pracy będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy jako główny energetyk nie dopełnił obowiązku wiedząc, iż podlegli mu pracownicy używają do naprawy lamp oświetlenia wózka widłowego podnośnikowego, z wykorzystaniem prowizorycznego kosza, który nie został dopuszczony przez producenta do przewozu osób i nie wstrzymał wykonywania prac przebywającym w koszu pracownikom, narażając ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Oskarżony został również 57 letni kierowca wózka, który jako operator wózka widłowego przewożąc w/w pracowników manipulując tym pojazdem na terenie o znacznym spadku wynoszącym 7% i podnosząc na wysokość ok. 5 metrów widły wraz z przebywającymi w koszu ludźmi doprowadził do utraty stabilności wózka i jego przewrócenia, w wyniku czego jeden z pokrzywdzonych doznał złamania żuchwy, obustronnego złamania kości szczękowej, rany szarpanej okolicy podżuchwowej, złamania kości skokowej, złamania żebra, lewostronnej odmy opłucnej, stłuczenia płuc, ostrej niewydolności oddechowej. 

Drugi z pokrzywdzonych w wyniku przewrócenia wózka doznał stłuczenia głowy ze wstrząśnieniem mózgu, złamania żuchwy, złamania trzech kręgów, złamania kości piszczelowej, potłuczenia ciała.

W toku przeprowadzonego postępowania ustalono, że w dniu 29 lub 30 sierpnia 2012 r. pracownicy tego zakładu pracy zgłosili oskarżonemu głównemu energetykowi awarie oświetlenia przy budynku, który polecił swojemu zastępcy (jednemu z pokrzywdzonych) naprawić lampy oświetlenia zewnętrznego na słupie przy wykorzystaniu samochodu specjalistycznego z koszem, który w tym czasie znajdował się na terenie zakładu pracy.

Pokrzywdzeni w dniu 3 września 2012 r. podjęli próbę wymiany żarówek przy użyciu specjalistycznego podnośnika, ale zakończyła się ona niepowodzeniem z powodu skorodowania mocowania opraw do obudowy.

W dniu 4 września 2012 r. pokrzywdzony ponownie zaczął organizować prace tj. wymianę żarówek, Z uwagi na to, iż podnośnik specjalistyczny wyjechał z zakładu pracy pokrzywdzony postanowił prace wykonać przy użyciu wózka widłowego.

W tym celu w dniu 4 września 2012 r. w obecności oskarżonego zadzwonił do oskarżonej - kierownika informując ją o konieczności wypożyczenia do prac wózka widłowego wraz z kierowcą wózka.

W dniu 5 września 2012 r. o godzinie 7.00 oskarżona zleciła swojemu podwładnemu - kierowcy wózka aby udał się do warsztatu elektrycznego, gdzie przy użyciu tego wózka miał pomóc elektrykom w naprawie lamp oświetlenia ulicznego.

Po otrzymaniu takiego polecenia oskarżony na widły wózka osadził kosz, który został zamocowany do wózka za pomocą pasków klinowych.

Gdy mężczyźni znajdowali się już w koszu operator wózka podjął próbę podniesienia wideł wraz z koszem i będącym w nim pracownikami, jednak podniesienie się nie udało, bowiem odległość do lamp jest zbyt duża.

Operator wózka podjechał, więc z innej strony słupa i wówczas ustawił wózek widłowy poprzecznie do spadku terenu widłami skierowany do czoła słupa.
Po podniesieniu wideł na wysokość 4-5 metrów jeden z pokrzywdzonych przeszedł na stronę, gdzie stał drugi z pokrzywdzonych, czym rozbujał wysięgnik i wówczas wózek wraz z koszem zaczął się przechylać.

Operator wózka czując, iż wózek traci stabilność rozpoczął opuszczanie wideł. 

Jednak nie udało mu się opuścić wideł, po czym wózek upadł na ziemię. 

Operator wózka zdołał opuścić wózek o swoich siłach i udał się zawiadomić o wypadku.

Pracownikom znajdującym się w wózku została udzielona pomoc medyczna. Jeden z pokrzywdzonych został przewieziony do szpitala w Żarach drugi zaś z pokrzywdzonych hospitalizowany był w szpitalu w Zielonej Górze do 17 września 2012 r.

Pierwszym dwóm oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.

Trzeciemu z oskarżonych grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

źródło: http://www.zielona-gora.po.gov.pl